2026 - Kazanie Nowennowe o. Grzegorz Krzyżowski 13-01-2026 copertina

2026 - Kazanie Nowennowe o. Grzegorz Krzyżowski 13-01-2026

2026 - Kazanie Nowennowe o. Grzegorz Krzyżowski 13-01-2026

Ascolta gratuitamente

Vedi i dettagli del titolo

A proposito di questo titolo

DZIEŃ ÓSMY: Grób Pański w Jerozolimie Abyśmy przez pokutę życia uczestniczyli w zbawczej miłości Chrystusa Rozważania: o. Dawid Piskorz OSPPE Wolverhampton, Anglia W ósmym dniu naszej Nowenny przenosimy się duchowo do groty Grobu Pańskiego w Jerozolimie. Początkowo miejsce to znajdowało się poza murami miasta, prawdopodobnie na terenie dawnego kamieniołomu, który był wykorzystywany przez Rzymian jako miejsce straceń, a przez Żydów jako miejsce pochówku. To właśnie na tym niewielkim wzgórzu zwanym Miejscem Czaszki (hebr. Gulgoleth – Golgota, łac. Calvaria) ukrzyżowano naszego Pana, a nieco niżej złożono Jego ciało w grobowcu Józefa z Arymatei. Obecnie w środku XIX-wiecznej edykuły Grobu Pańskiego znajdują się dwa pomieszczenia: kaplica Anioła oraz właściwa komora grobowa o powierzchni zaledwie 2 m². Ale ta na wskroś święta grota to nie tylko miejsce Grobu Pańskiego, to także miejsce Jego Zmartwychwstania. Nic więc dziwnego, że jest ona od 2,000 lat najważniejszym miejscem pielgrzymkowym chrześcijan. Jak przekazali nam Ewangeliści, pierwsza pielgrzymka odbyła się w ów pamiętny pierwszy dzień tygodnia, kiedy to rankiem kobiety przyszły do grobu, zastały kamień odsunięty, lecz nie znalazły ciała swego Pana. Potem przyszli tam Apostołowie i inni uczniowie, a za nimi przez wieki niezliczone rzesze pielgrzymów. I tak jest do dnia dzisiejszego. A co wiemy o śmierci naszego Patriarchy? Św. Hieronim przekazuje, że gdy Antoni wszedł do jaskini, ujrzał martwe ciało Pawła ze zgiętymi kolanami, wyprostowaną głową i wzniesionymi ku górze rękoma. (Św. Hieronim, Żywot św. Pawła I Pustelnika) Zaprawdę, piękny opis świętej śmierci świętego człowieka. Bez wątpienia, Paweł był w chwili śmierci gotowy na spotkanie z Bogiem. I my też umrzemy. Każdego z nas czeka śmierć. Jedynie dokładny dzień naszego odejścia pozostaje przed nami zakryty. Odpowiedzmy sobie dziś na pytanie: Czy jestem dziś gotowy na spotkanie z Bogiem? A jeśli nie, co musiałbym jeszcze zrobić, wynagrodzić? Czy pamiętam w modlitwie o zmarłych z Rodziny, znajomych, Współbraciach? W naszych codziennych Wezwaniach prosimy św. Pawła, abyśmy przez pokutę życia uczestniczyli w zbawczej miłości Chrystusa. Tę Miłość objawia nam w pełni tajemnica Męki, Śmierci i Zmartwychwstania naszego Pana. By jednak doświadczyć jej mocy, należy najpierw krok po kroku umierać dla siebie, by zacząć żyć dla Chrystusa. A także oczyszczać swoje serce przez skruchę i pokutę za grzechy. Moje grzechy, mimo że są popełniane w teraźniejszości, mają związek z cierpieniem Chrystusa na krzyżu, ponieważ to one są powodem, dla którego cierpiał i umierał w niewypowiedzianych boleściach. Żałujmy więc szczerze za każdy grzech, który na nowo krzyżuje naszego Pana. Przychodzą mi tu na myśl dwie postacie. Najpierw św. Maria Magdalena: apostołka Apostołów (jak nazywa ją Tomasz z Akwinu) i zwiastunka Zmartwychwstania. Tradycja chrześcijańska ukazuje nam ją również jako pokutnicę, która w grocie Sainte Beume – niedaleko Saint Maximin, gdzie swego czasu posługiwali Paulini – spędza swoje życie, oddając się różnym umartwieniom. Możemy sobie spróbować wyobrazić, jak po wyrzuceniu z niej siedmiu demonów szukała odtąd sposobów, by odwdzięczyć się Panu za tak wielką łaskę. Odtąd wiernie chodziła za Jezusem, usługiwała Mu i była wierna aż po krzyż. Jako pierwsza też udała się do grobu w poranek wielkanocny. Niewątpliwie, to wdzięczna miłość pobudzała w niej ducha pokuty i umartwienia. A drugą postacią jest św. Ignacy z Loyoli, któremu osobiście wiele zawdzięczam. On też może nas uczyć ducha pokuty. W 1522 roku, schodząc z Montserrat, z sanktuarium hiszpańskiej Czarnej Madonny, Ignacy zatrzymał się w Manresie. Przez jakiś czas (11 miesięcy) mieszkał tak jak pustelnik w grocie niedaleko rzeki Cardoner, prowadząc ascetyczny tryb życia. Nie jadał mięsa, nie pijał wina, nie strzygł się ani nie czesał włosów, nie obcinał paznokci, modlił się po 7 godzin dziennie, także w nocy. (Św. Ignacy Loyola, Opowieść pielgrzyma. Autobiografia, nr 19) Tam też sporządzał notatki, które później znalazły się w Ćwiczeniach Duchowych. Tam niejako dokonało się jego zmartwychwstanie do nowego życia, zgodnie ze słowami Pana: Ziarno musi obumrzeć, aby wydać plon. (J 12,24) Grota w Manresie stała się więc niemym świadkiem jego intensywnej duchowej pracy, a ponadto kolebką duchowości ignacjańskiej dla przyszłych pokoleń. Drodzy Współbracia, kontemplując dziś tajemnicę Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa, zapytajmy samych siebie: Czy świadomość tego, ile zawdzięczam Bogu i ile razy odpuszczał mi grzechy, pobudza mnie do czynienia pokuty; do nowego życia, już nie dla siebie, ale dla Tego, który za mnie umarł? Czy przypadkiem nie utraciłem już zdolności do ...
Ancora nessuna recensione